7.2.34
Każdy z nas ciężko pracuje na swoje pieniądze. Jednak w momencie, gdy uda nam się odłożyć pewną nadwyżkę, pojawia się dylemat: co z nią zrobić, by nie straciła na wartości? W Kielcach i okolicach najczęstszym, wręcz odruchowym wyborem, jest zaniesienie gotówki do banku i założenie lokaty. Wydaje się to rozwiązaniem najprostszym i najbezpieczniejszym. Jako eksperci z rynku metali szlachetnych często spotykamy się z pytaniem: „Czy złoto faktycznie jest lepsze od lokaty?”. Odpowiedź nie jest kwestią wiary, ale matematyki. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się liczbom i sprawdzimy, który sposób oszczędzania realnie chroni Twój portfel przed inflacją, a który daje tylko iluzję bezpieczeństwa.
Lokaty bankowe mają jedną, niezaprzeczalną zaletę: są przewidywalne. Wpłacasz kwotę X, bank obiecuje Ci odsetki w wysokości Y. Na papierze wszystko wygląda świetnie. Jeśli bank oferuje 5% lub 6% w skali roku, wydaje się, że nasze pieniądze pracują.
Niestety, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Musimy wziąć pod uwagę dwa czynniki, które drastycznie obniżają realny zysk.
Trzymając pieniądze w banku w warunkach podwyższonej inflacji, często godzimy się na powolną, ale systematyczną utratę wartości kapitału. Nominalnie masz więcej złotówek, ale kupisz za nie mniej towarów w lokalnym sklepie niż rok wcześniej.
Złoto fizyczne działa na zupełnie innych zasadach. Nie wypłaca ono odsetek, nie dostaniesz comiesięcznego przelewu z mennicy. Jego siła leży w zdolności do przenoszenia wartości w czasie. Cena kruszcu w długim terminie podąża za podażą pieniądza. Gdy rządy „dodrukowują” walutę, a inflacja rośnie, cena złota wyrażona w tej walucie zazwyczaj idzie w górę.
Złoto ma jednak ogromną przewagę podatkową nad lokatą, o której rzadko się mówi.
Dzięki temu, inwestując w kruszec, nie musisz dzielić się wypracowanym zyskiem z państwem, co znacznie poprawia ostateczny bilans Twojej inwestycji.
Wiele osób obawia się, że złoto jest trudne do sprzedania. To mit. Złoto jest jednym z najpłynniejszych aktywów na świecie. Aby jednak mieć pewność, że sprzedamy je szybko i w dobrej cenie, warto wybierać produkty rozpoznawalne globalnie.
W Cashify Gold często obserwujemy, że początkujący inwestorzy najchętniej wybierają monety bulionowe. Krugerrand, Wiedeńscy Filharmonicy czy Kanadyjski Liść Klonowy to klasyki, które rozpozna każdy dealer na świecie. Są one bite w milionach egzemplarzy, trudne do podrobienia i łatwe do przechowywania. Co więcej, monety te są dostępne nie tylko w wadze 1 uncji (co kosztuje kilkanaście tysięcy złotych), ale też w mniejszych gramaturach (1/2, 1/4 czy 1/10 uncji), co sprawia, że są dostępne dla każdego budżetu.
Jeśli zastanawiasz się, który produkt będzie najlepszy do Twojego portfela, zobacz dostępne u nas złote monety bulionowe i sprawdź, jak łatwo możesz stać się posiadaczem prawdziwego kapitału.
Kolejnym mitem jest przekonanie, że złoto jest zarezerwowane dla milionerów. To nieprawda. Dzięki małym sztabkom (nawet od 1 grama) i monetom o mniejszej wadze, próg wejścia to zaledwie kilkaset złotych. Oznacza to, że zamiast zostawiać nadwyżki na nisko oprocentowanym koncie, możesz regularnie zamieniać je na fizyczny kruszec.
Jako dealer dbamy o to, aby proces zakupu był równie prosty jak założenie lokaty przez internet. Oferujemy w pełni ubezpieczone przesyłki kurierskie, dzięki czemu mieszkańcy Kielc i całego województwa świętokrzyskiego mogą bezpiecznie otrzymać zamówienie bez wychodzenia z domu. Paczka jest dyskretna, a zawartość certyfikowana.
Nie namawiamy nikogo do likwidacji konta w banku. Gotówka jest potrzebna do bieżącego życia i opłacania rachunków. Jednak traktowanie lokaty jako jedynego sposobu na oszczędzanie w dzisiejszych czasach jest ryzykowne.
Złoto fizyczne to Twoja „żelazna rezerwa”. To pieniądz, który jest niezależny od kondycji banków i decyzji polityków. Jeśli szukasz partnera, który pomoże Ci ulokować oszczędności w twardych aktywach, zapraszamy do Cashify Gold.
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem i nie gwarantuje realizacji założonego celu inwestycyjnego, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Należy liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części zainwestowanych środków.
Artykuł sponsorowany